+48 95 728 22 55

   +48 95 728 22 55

Ciężko zraniona suczka Szpila rasy labrador retriever


25 czerwca trafiła do nas suczka Szpila rasy labrador retriever z okolic Gorzowa Wlkp. Suka była cała zakrwawiona, a z pyska leciała jej obficie krew. Z początku nie mogliśmy w pełni ocenić uszkodzenia.

Po umyciu okazało się, że Szpila miała przeciętą na pół kufę. Pomimo naszego wieloletniego doświadczenia widok ten wywołał u nas lekkie przerażenie. Rana była głęboka, sięgająca na długość całej kufy, przecięta zotała skóra, lusterko nosa, tkanka podskórna, część chrzęstna nosa. Można było oglądać nos od wewnątrz.

Z wywiadu dowiedzieliśmy się, że nad ranem właściciel usłyszał skomlenie i skowyt psa dobiegający z podwórza. Ubrał się, wyszedł na zewnątrz i zobaczył zakrwawiony cały taras. Gdy znalazł psa "nogi sie pod nim ugięły" - tak stwierdził.

Zbadaliśmy dokładnie suczkę. Cięcie okazało sie być wykonane długim, ostrym narzędziem - najprawdopodobniej nożem.

Stan ogólny Szili nie budził zastrzeżeń. Wykonaliśmy postawowe badanie krwi, zdjęcia rengenowskie, po czym przystąpiliśmy do zabiegu chirurgicznego. Rekonstrukcja tkanek kufy i nosa trwała ok. 2 godzin. Z satysfakcją i zadowoleniem możemy stwierdzić, że się udało.

Szpila przebywała u nas w szpitalu 4 dni i w dobrej kondycji została oddana właścicielom.

Sprawa trafiła na Policję.

Opisujemy ten przypadek, aby ukazć jakie pokłady okrucieństwa i bestialstwa tkwiły w sprawcy, że dopuścił się tak okrutnego czynu.






«powrót